czwartek, 18 maja 2017

" Gratuluję Ci książko..."

Maja Piasecka                                     Warszawa, dnia 1 kwietnia 2017 r.
uczennica klasy 6c
SP 114


Pani Książka
„Seria Niefortunnych Zdarzeń”
Lemon Snicket


Szanowna Pani Książko!

Serdecznie gratuluję Pani, że w swojej treści zawarła Pani
tyle ciekawych przygód, zwrotów akcji, nieoczekiwanych zakończeń
w swoich wszystkich tomach.
Bohaterowie tej opowieści wiodą bardzo trudne życie, pełne smutnych zdarzeń. Spotykają na swojej drodze bardzo wiele przeciwności oraz złych ludzi. Bohaterów łączy silna więź, ponieważ są rodzeństwem
i mogą na sobie polegać.
Bardzo zaciekawiła mnie Pani opowieść, dostarczyła mi wielu emocji i skłoniła do wielu przemyśleń. Z niecierpliwością czekam na kolejne części.

                                                                          Z poważaniem
                                                                            Maja Piasecka


„Gratuluję Ci, Książko…”

Adam Czarzasty                                                               Warszawa, 24.04.2017r.
Szkoła Podstawowa nr 114
 Oddziałami Integracyjnymi
Warszawa
„Tajemnica zielonej pieczęci”
Hanna Ożogowska
Wydawnictwo Zielona Sosna

Szanowna Pani Książko.
Z wielką radością przeczytałem wszystkie Pani 450 stron! Mam w pamięci wszystkie niezwykle ciekawe przygody bohaterów. Choć akcja bardzo szybko się toczy, pamiętam wszystko: stowarzyszenie posługujące się tajnym szyfrem, Stefana, który rozpoczyna pisać pamiętnik, który staje się powieścią detektywistyczną oraz który próbuje rozwiązać zagadkę i pomóc szantażowanej koleżance.
O Pani znaczeniu, Szanowna Książko, niech świadczy to, że jest Pani moją ulubioną lekturą.
Życzę Pani, Szanowna Książko, aby dzieci zawsze chętnie po Panią sięgały i czytały z ogromną ciekawością, aby nigdy nie stała Pani samotnie na półce, tylko by była Pani w czyichś rękach.
Z wyrazami szacunku, a także sympatii,

Adam Czarzasty

środa, 10 maja 2017

„Gratuluję Ci, Książko…”

Wiktoria Raczkowska
Klasa 6a
Szkoła Podstawowa nr 114
z Oddziałami Integracyjnymi
im. Jędrzeja Cierniaka


Warszawa, 14 marca 2017


„Zwiadowcy - Okup za Eraka”
Autor – John Flanagan
Przełożył Stanisław Kroszczyński
Wydawnictwo Jaguar

Szanowna Pani Książko.
Pragnę Pani szczerze pogratulować! Jest Pani wspaniała!
Nie potrafię ująć w słowa jak bardzo mną Pani poruszyła. Szczególnie oszałamiający był moment, w którym koń głównego bohatera, Willa, zaginął podczas burzy piaskowej w Arydii. Byłam szczerze przerażona! A jeszcze większy szok wywołała we mnie wędrówka samotnego Willa przez pustynię w poszukiwaniu jego bliskiego przyjaciela i błądzenie pośród piasków. Byłam tak zafascynowana, że nie mogłam się od Pani oderwać! Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby Wyrwij się nie odnalazł…
Oczywiście nie tylko to było w Pani wspaniałe. Wyprawa do Arydii, kraju, który był tak nieznany Aralueńczykom (z Araluenu pochodzili główni bohaterowie) oraz walka z dzikim plemieniem Tualegów i w końcu wyzwolenie Eraka – oberjarla Skandii, którego po nieudanej napaści na Al Shabah (małe, kupieckie miasteczko na wybrzeżach Arydii) przetrzymywali Arydzi, a później „Jeźdźcy bez twarzy” (Tualegowie).
Jedynym, co mi się w Pani nie podobało było to, że nie została Pani napisana w porządku chronologicznym. Jest Pani przecież księgą 7, a wydarzenia w Pani opisane miały miejsce przed księgami 5 i 6, ale mniejsza z tym.
Jestem niezmiernie zachwycona Panią i  Pani jedenastoma siostrami oraz dwoma kuzynami. Mam nadzieję, że po 12 księdze pt. „Królewski Zwiadowca” będą jeszcze dalsze części.
Życzę Pani powodzenia oraz rzecz jasna Willowi, Horace’owi, Haltowi, Alyss, Evanlyn oraz oczywiście autorowi – Johnowi Flanagan w dalszym kontynuowaniu serii.

Z poważaniem

Wiktoria Raczkowska 

„Gratuluję Ci, Książko…”

Kamil Czerniejewski                                                                    Warszawa,  04.04.2017
Klasa 5b
Szkołą Podstawowa nr 114
Z Oddziałami Integracyjnymi
W Warszawie
Tytuł: Tajemniczy ogród
Autor: 
Frances Hodgson Burnett

Szanowna Pani Książko.
Na wstępie chciałem Pani podziękować za to, że jest, że można znaleźć Panią w księgarni lub bibliotece, a nawet w wielu domach.  
Jest Pani wspaniała. Gdy przeczytałem kilka pierwszych stron, już wiedziałem, że nie popełniłem błędu wybierając Panią.  Ma Pani wszystkie cechy powieści, jakie powinny się znaleźć w książce – świetnych, interesujących bohaterów, niezwykłe wydarzenia i mnóstwo emocji.  Jest Pani ciekawa, pouczająca i fantastyczna. Nawet przez chwilę nie nudziłem się z Panią. Jesteś  Pani jedną z moich ulubionych Książek. To wielki komplement, ponieważ nie bardzo lubię czytać.
Mam nadzieje, że innym też się podoba Pani tak bardzo jak mnie. Liczę na to, że powstanie druga, może jeszcze lepsza Pani część.
Gratuluję tego, że tak długo jest Pani lekturą, dzięki czemu Ma Pani wielu czytelników.
Pozdrawiam Panią serdecznie i  jeszcze raz dziękuję za mile spędzone chwile
w Pani towarzystwie.
    Z poważaniem

Kamil Czerniejewski

„Gratuluję Ci, Książko…”

W miesiącu marcu i kwietniu w szkole realizowany był projekt czytelniczy „Gratuluję Ci, Książko”
Zadaniem uczniów było:
Klasy I – narysowanie ilustracji do ulubionej książki
Klasy 2 – 4 – napisanie listu prywatne z gratulacjami dla ulubionej książki
Klasy 5 – 6 napisanie listu oficjalnego z gratulacjami dla ulubionej książki
W projekcie wzięło udział 125 uczniów, w tym 34 osoby z klas młodszych i 91 osób z klas starszych.
Organizatorka konkursu -  p. Urszula Knyż ,  zwraca uwagę na duże zainteresowanie projektem i liczny udział uczniów, którzy zaprezentowali swoje ulubione książki. Lektury były bardzo różnorodne, co świadczy o dużym zainteresowaniu czytelnictwem.
Najciekawsze prace będą prezentowane na tablicy przy bibliotece szkolnej w okresie od końca kwietnia do połowy maja. Zachęcamy do zapoznawania się z tymi swoistymi recenzjami książek. Może uczniowie znajdą dla siebie tytuły, po które warto sięgnąć.

Najciekawsze prace pojawią się cyklicznie  na naszym blogu w kolejnych postach. 







niedziela, 12 marca 2017

Moje ferie zimowe

           W poniedziałek 13.02.2017 rozpoczęłam ferie na "Zimie w mieście" w naszej szkole. Pojechaliśmy wtedy do Centrum Edukacji Przyrodniczo - Leśnej. Obserwowaliśmy tam jak Pan obrączkował ptaki. Były to takie ptaki jak: kowalik , sikorka bogatka , sikorka modraszka czy grubodziób. Ten kto chciał, mógł wypuścić ptaka na wolność.
We wtorek pojechaliśmy do sali zabaw ,,Eldorado’’. Fajnie się bawiliśmy . W połowie zabawy każdy dostał po kawałku pizzy i kubek soku. Bardzo mi się tam podobało, chociaż wróciliśmy zmęczeni.
W środę poszliśmy do kina na film ,,Kubo i dwie struny’’, który niezbyt mi się podobał. Był smutny i było w nim dużo walk.
Czwartek to ostatni dzień mojego pobytu na "Zimie w mieście", ale za to bardzo udany, ponieważ pojechaliśmy na basen ,,Polonez’’. Zjeżdżałam na zjeżdżalni wodnej oraz bawiłam się z moimi koleżankami.
W piątek pojechałam z moim bratem do naszej cioci, która mieszka w małej miejscowości Barkowice Mokre,  razem z wujkiem i bratem ciotecznym. Mieszkają w pięknym, dużym drewnianym domu nad Zalewem Sulejowskim.
W sobotę zjedliśmy śniadanie i poszliśmy na spacer, wzięliśmy też sanki i psy . Moja ciocia ma dwa owczarki niemieckie Froda i Frankę. Psy ciągnęły mnie na sankach. Po spacerze zjedliśmy obiad. Później leniliśmy się do wieczora.
W niedzielę rano poszliśmy na spacer, po którym pojechaliśmy do babci na obiad. Kiedy wróciliśmy było już późno.
W poniedziałek pojechaliśmy na basen. Pływaliśmy, zjeżdżaliśmy na dużej zjeżdżalni wodnej. Bardzo fajne się bawiliśmy.
We wtorek pojechaliśmy do sali zabaw, gdzie miło spędzaliśmy  czas. Gdy wracaliśmy było już ciemno , ponieważ byliśmy tam 2 godziny.
W środę pojechaliśmy do babci i zostaliśmy na noc.
W czwartek zjedliśmy śniadanie i parę godzin później pojechaliśmy do Warszawy. Byliśmy głodni, więc pojechaliśmy na obiad do restauracji gdzie pracuje mój tata. Później ciocia zawiozła nas do domu, gdzie czekała na nas nasza mama. Ciocia odjechała do swojego domu.
W piątek pojechaliśmy do laryngologa, gdzie miałam umówioną wizytę od paru miesięcy, i tak zakończyły się moje ferie zimowe.                                                                                 

Zosia Przeździecka 4b

Moje ferie zimowe


         Ferie w tym roku rozpoczęły się w Warszawie w dniu 13 lutego.
Był to dla mnie czas odpoczynku, ale również okazja do przeżycia wielu przygód.
         Pierwszy tydzień ferii spędziłam w Warszawie. Każdego dnia pomagałam mamie w porządkowaniu domu, w którym obecnie mieszkamy do czasu przeprowadzki do nowego bloku. Moja praca polegała na segregowaniu rzeczy poprzez oddzielenie tych, których już nie będę używała. Część z nich oddałam potrzebującej rodzinie, zaś przeczytane czasopisma zaniosłyśmy razem z mamą na makulaturę.
Codziennie powtarzałam materiał do konkursu Galileo z języka polskiego, który odbędzie się 3 marca.
         W pierwszym tygodniu ferii, każdy dzień kończył się 2, 3- godzinnym treningiem w moim klubie sportowym „Acro Dance”, do którego należę cztery lata. Miałam zajęcia z akrobatyki, jazzu, tańca nowoczesnego, disco dance, gimnastyki ogólnorozwojowej.
          W drugim tygodniu ferii pojechałam na narty do Białki Tatrzańskiej.
Od poniedziałku do czwartku, zaraz po zjedzonym śniadaniu, wyruszałam na stok narciarski. Przez kilka godzin pokonywałam najwyższe szczyty Białki Tatrzańskiej. Moja najdłuższa trasa wyniosła 1 kilometr. Jazda na nartach była niezapomnianą przygodą i pomimo że wiatr wiał mi prosto w oczy, nie poddawałam się.
         Codziennie, po obiedzie, przez godzinę powtarzałam materiał z przyrody do konkursu Galileo.
         Wieczorami razem z przyjaciółmi spotykaliśmy się na grze w „piłkarzyki”, a jednego wieczoru poszliśmy na łyżwy.
         W piątek, dzień przed wyjazdem do domu, pojechałam na wycieczkę do Zakopanego. Wjechałam kolejką na Gubałówkę oraz kupiłam pamiątki.
         Na zakończenie pobytu w Białce Tatrzańskiej odwiedziałam baseny termalne, aby przed długą podróżą zrelaksować się w ciepłej wodzie.

         Ta przerwa zimowa pozwoliła mi odpocząć oraz nabrać nowych sił do nauki w drugim semestrze.  
Natalia Palkie 4b

Ferie Agi

Pierwsze dni ferii spędziłam na błogim lenistwie z moją mamą i siostrą.
W środę zaczęłam się pakować, gdyż kolejnego dnia miałam wymarzoną i długo wyczekiwaną podróż do Londynu.
W Londynie zwiedziłam z moim tatą: Muzeum Figur Woskowych, z którego mam dużo pamiątek (zdjęcia, filmy video), wielkie Londyńskie Oko – diabelski młyn, skąd mogłam podziwiać panoramę Londynu. 

Oko Londynu
Dzwoniłam ze słynnych czerwonych budek telefonicznych a miasto zwiedzałam jeżdżąc czerwonymi piętrowymi autobusami.
Metro w tym mieście to prawdziwy labirynt, bowiem jest tam kilkanaście linii podziemnej kolejki. Niektóre stacje mają po 100 lat.

         W drugim tygodniu ferii po powrocie do domu, spotkałam się z moimi przyjaciółkami Anią i Laurą, z którymi byłam w kinie. Z Laurą byłam też w Muzeum Pieniądza oraz na pączkach w tłusty czwartek. Ferie upłynęły mi w super atmosferze, ale niestety  bardzo szybko.
Tłusty Czwartek

Agata Kowalik 4b

czwartek, 2 lutego 2017

Dyskoteka karnawałowa

Dnia 25 stycznia o godzinie 17.15 odbyła się w naszej szkole dyskoteka karnawałowa. Na początku leciały starsze piosenki , a potem coraz nowsze i dlatego każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Podczas imprezy były niesamowite efekty specjalne, takie jak kolorowe światła i dym.
Dyskoteka bardzo nam się podobała i liczymy na jeszcze jedną w tym roku.

Milena z 6d

wtorek, 31 stycznia 2017

Bródnowski Uniwersytet Dzieci

sobotę  14.01.17r  w Domu Kultury „Świt’’ w ramach Bródnowskiego Uniwersytetu Dziecięcego odbył się kolejny wykład pod tytułem „Polskie prace wykopaliskowe na Sakkarze’’. Wykład prowadziła pani Agnieszka Kowalska.
Mogliśmy zobaczyć zdjęcia najstarszej i najwyższej piramidy egipskiej na świecie, która znajduje się w Sakkarze. 
Wykładowczyni powiedziała nam, że jest to grobowiec faraona Dżesera, który panował w drugiej połowie XXVII w. p.n.e., przedstawiła nam również jak wyglądały budowane przez Egipcjan groby dla władców.
Wewnątrz takiego grobowca są przedstawione na ścianach malunki, które opowiadają o historii zmarłego władcy. Znajduje się w nim również trumna z mumią. Czasami w takim grobowcu jest też złoto i pamiątki. Dowiedzieliśmy się, że odkrycie grobowca przez archeologów może trwać nawet kilka lat. Z grupą polskich archeologów w Sakkarze, w której pracuje pani Agnieszka jest jeszcze ponad 100 Egipcjan. W odkrytym grobowcu konserwatorzy przeprowadzają masę rozmaitych czynności. Robią między innymi zastrzyki ścianom po to, żeby malunki nie zniszczyły się przy następnych pracach. Oczyszczają też z soli, która osiadła rysunek podczas nieobecności archeologów. Sól może uszkadzać malunki, które mają kilka tysięcy lat. Polscy archeolodzy obok grobowca i piramidy w Sakkarze odkryli również mur, który ma ok. 4 tysięcy lat. Pani prowadząca wykład opowiedziała nam na koniec pewną ciekawostkę. Tam gdzie mieszkała podczas prowadzonych prac archeologicznych rosną palmy, a na nich na długich „sznurkach’’ zwisają daktyle.
Po zebraniu daktyli z tych właśnie sznurków robione są miotły.
Wykład był bardzo ciekawy i poszerzył moją wiedzę.

Agata Kowalik 4B

Wykład na Uniwersytecie Bródnowskim

"Świat z rybiej perspektywy"  - wykład Dariusza Kucharskiego


Charakterystyka ryb:
Ryby istnieją już 480 mln lat.
Opływowy kształt ciała.
Głowa nieruchomo połączona z tułowiem, nie występuje odcinek szyjny.
Szkielet chrzęstny, częściowo skostniały lub kostny.
Otwór gębowy zaopatrzony w ruchome szczęki (nie dotyczy krągłoustych.
Kończyny przednie przekształcone w płetwy piersiowe, tylne w płetwy brzuszne.
Skóra większości gatunków pokryta łuskami, u niektórych naga, z licznym gruczołami śluzowymi.
U wielu gatunków występuje pęcherz pławny.
Oddychają skrzelami, niektóre mogą oddychać powietrzem atmosferycznym (uchyłek jelita).
Zmiennocieplne .
Zamknięty układ krążenia.

Gatunki ryb


Ryby w liczbach


32000 gatunków, 129 w Polsce

Największy to megalodon osiągał długość 20m i występował 15.9-2,6 mln lat temu
 inne: 
rekin wielorybi 18,8m osiągał wagę ok. 13,6t; wstęgor królewski zwany również królem śledziowym osiągał długość 20m i wagę 207kg 














Najmniejsza ryba:babka malutka największy samiec osiąga do jednego centymetra. Można ją hodować w malutkim akwarium  o wielkości klocka lego. 



Najszybsza ryba to żaglica pływa 109 km/h

Płetwy 


Latające ryby mają płetwy w kształcie skrzydeł

Ubarwienie
Mimetyzm: homochofia i homomorfia barwy rozłamujące przeciwcieństwa
Aposematyzm: barwy ostrzegawcze barwy odstraszające

Wiek ryb


Obrona

Kolczatki
Najeżki  
/ potrawa z nich nazywa się fu gu/






Opieka
Tau to jedna z niewielu ryb która opiekuje się potomstwem



Autorzy: 
Konrad Caliński klasa 4c
Dawid Świderski klasa 4b

poniedziałek, 19 grudnia 2016

13 Warszawskie Spotkanie Wigilijne.

18 grudnia 2016 roku na Placu Teatralnym odbyło się 13 Warszawskie Spotkanie Wigilijne.
Zostałam jednym z ponad 30 elfów występujących razem z Kubą Jurzykiem i Jego zespołem. To takie święta na wesoło, gdzie kolędy śpiewa się w nietypowej aranżacji,  z towarzyszeniem stojącej obok perkusji i instrumentów klawiszowych. Było głośno i radośnie, wszystkim nam śmiały się buzie choć na początku było i troszkę tremy. Pani Ania z ”Kuźni Talentów” przygotowała dla nas stroje elfów, a Kuba przygotował nawet układ choreograficzny do jednego z utworów. Śpiewaliśmy o bosym pastuszku, narodzeniu Pana i świecącej gwiazdeczce lecącej do Jezusa. Pod sceną oklaskiwali nas nasi rodzice i inni warszawiacy, którzy na chwilę oderwali się od przedświątecznych przygotowań.  

W trakcie występu wszystkim zebranym życzenia złożyła pani Hanna Gronkiewicz – Waltz – prezydent Warszawy. Była szopka, życzenia, święty Mikołaj i szalony Bałwanek z nosem jak bocian. W Krainie świętego Mikołaja dzieci dekorowały pierniki, własnoręcznie przygotowywały bombki i przypinki, a na koniec każdy mógł zrobić sobie śmieszne zdjęcia.


Link do zdjęcia z Gazety Wyborczej.

Marysia Jakubowska z 4a

środa, 14 grudnia 2016

Spotkanie z Martyną Wojciechowską


3 grudnia 2016 r. byłam w Empiku na spotkaniu ze znaną podróżniczką, dziennikarką i autorką książek Martyną Wojciechowską.  Na spotkaniu tym opowiadała  ona, jak powstawała jej najnowsza książka „Zwierzaki świata 2”. Dowiedziałam się, że  historie w niej opowiadane, omawiała najpierw ze swoją córką Marysią. To ona wymyślała imiona dla zwierząt, robiła rysunki i zadając proste pytania tworzyła historię o tych zwierzętach. Okazało się, że informacje nieistotne dla dorosłych, są bardzo ważne dla dzieci. Książka jest tym bardziej ciekawa, że narratorem w niej są zwierzęta, które same opowiadają swoje historie.
Na koniec  spotkania można było zadawać pytania i otrzymać autograf do książek.  Ciekawostką była odpowiedź autorki na pytanie o najbardziej niebezpieczne zwierzę. Odpowiedziała, że według niej jest to komar. To było bardzo interesujące wydarzenie, którego nie zapomnę, a przypominać o nim mi będzie zdjęcie zrobione z Martyną Wojciechowską i oczywiście wpisy do książek.


Natalka Kirkiewicz z 4a

piątek, 25 listopada 2016

Kartka z dziennika

25.10.2016
Dzisiaj wraz z klasą, wybrałam się do miejsc pamięci
narodowej na Targówku, dzielnicy, w której mieszkamy i się uczymy, a która ma bogatą historię.
Gdy wychodziliśmy ze szkoły zaczął padać deszcz, jakby natura chciała dodać coś od siebie, by wprowadzić nas w odpowiedni nastrój smutku i zadumy.

Najpierw udaliśmy się na ulicę Stojanowską, gdzie w dawnym budynku naszej szkoły znajduje się tablica poświęcona pamięci ofiar hitlerowskiego terroru, którzy zginęli tu w latach 1939 – 1943. Zapaliłam razem z Olą znicz i ruszyliśmy dalej. 

Po drodze w kierunku ulicy Świętego Wincentego, pomimo coraz obfitszego deszczu, pani wychowawczyni zarządziła kilka postojów i opowiada nam o historii naszego osiedla. Dowiedzieliśmy się, jak okolice naszej szkoły wyglądały jeszcze kilka lat temu, zwróciliśmy też uwagę na to jak ten teren zmienia się na naszych oczach. Tam, gdzie do niedawna bawiliśmy się na placu zabaw, obecnie buduje się jedna ze stacji metra. Pani zwróciła też naszą uwagę na ulicę Piotra Skargi, gdzie kiedyś znajdował się jedyny murowany budynek w okolicy i jednocześnie pierwsza siedziba naszej 114.
Kolejny postój to miejsce pamięci narodowej na rogu ulic Św. Wincentego i Oszmiańskiej. Upamiętniające żołnierzy Armii Krajowej poległych 1 sierpnia 1944, kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie.


Dalej ruszyliśmy w kierunku Ronda Żaba, gdzie niedawno pojawiła się nowa tablica ku czci podporucznika Znicza – Jana Wójcika, który był dowódcą plutonu uczestniczącego w walkach powstańczych i poległ w tym właśnie miejscu.



Po przeciwnej stronie ronda, przy nasypie kolejowym widzieliśmy jeszcze jedną tablicę poświęconą pamięci ofiar terroru z okresu II wojny światowej.


Pani wspomniała też o zabytkach znajdujących się w tym miejscu – Cmentarzu Żydowskim, który po wojnie chciano przerobić na park rozrywki i drewnianym budynku, ostatniej takiej pamiątce z czasów, gdy na Targówku znajdowały się tylko budynki drewniane, bo był to teren forteczny.
Deszczowa pogoda nie przeszkodziła nam w tej niecodziennej lekcji historii i patriotyzmu. Zmoknięci i zadumani wróciliśmy na pozostałe lekcje.
                                                                                                                                 MartUla