Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klasa 5. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klasa 5. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 października 2017

Powitanie na blogu

Hejka mam na imię Zuzia i chodzę do klasy 5c. Mój pseudonim brzmi Sarenka. Lubię tańczyć, składać origami modułowe ,czytać książki i jeździć na rolkach. Moim zainteresowaniem jest również pisanie różnych zmyślonych historii, które czasem wstawię na bloga. 
Zapraszam do czytania moich postów.

Sarenka

Powitanie na blogu

Siemanko !!
 Mam na imię Marta. Chodzę do klasy 5c . Mam 11 lat.
Bardzo lubię tańczyć i jeździć na rolkach. Uwielbiam uczyć się angielskiego i matematyki.

Zawsze służę pomocą. Mój nick to Marta236 :-)

czwartek, 21 września 2017

Powitanie na Ćwierkaczu.

Elo mordeczki .
dzisiaj 21.09 szkolny Ćwierkacz zaczyna ćwierkać XD. Ludziska wbijać będziemy wstawiać exstra rzeczy.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

"Gratuluję Ci Książko..."

Jakub Siudak                                            Warszawa, 19.04.2017r.
Klasa 6c
SP 114       



Pani Książka
„Ten Obcy”
Irena Jurgielewiczowa


Szanowna Pani Książko.

Chciałbym podziękować, że tak mnie Pani sobą zainteresowała, że przeczytałem Panią do końca.
Jest Pani o grupie przyjaciół, którzy spędzają wakacje we  wsi Olszyny nad rzeką Młynówka. Nazywają siebie „załogą”. Do grupy tej  należą: Pestka, Ula, Marian i Julek. Mają swoją wyspę. Jest to odludne miejsce, którego nie zna nikt. Jest to ich wyspa , na której spędzają razem czas. Pewnego dnia w to miejsce trafia obcy. Jest nim chłopiec o imieniu Zenek, który podróżuje autostopem w poszukiwaniu wujka. Razem z obcym dzieci mają dużo niesamowitych przeżyć.
Najbardziej spodobała mi się postawa chłopca, kiedy uratował dziecko. Nie zważając na niebezpieczeństwo, pobiegł za przestraszonym koniem, który zerwał się z cugli i pędził przed siebie. Na wozie, co którego koń był zaprzężony znajdował się mały chłopiec. Zenek dogonił pojazd, wskoczył na wóz, a następnie zjechał w pole, gdzie zatrzymał konia i tym samym uratował przestraszonego malca. Według mnie Zenek zachował się jak bohater.
Jeszcze raz chciałbym podziękować za mile spędzony z Panią czas. Czytałem Panią z wielką przyjemnością. Nie mogłem doczekać się końca, byłem ciekawy, jak potoczą się losy Zenka i czy odnajdzie wujka. Nie zawiodła mnie Pani. Wszystko dobrze się skończyło. Polecam Panią innym.
                                                                           Z poważaniem
Pani wielbiciel

Jakub Siudak

" Gratuluję Ci Książko..."

Warszawa dn. 22.03.2017 roku
 Zuzanna Zielińska
Szkoła Podstawowa nr 114
Z Oddziałami Integracyjnymi
W Warszawie


,,Czarownica w wielkim mieście’’
Agnieszka Urbańska
Wydawnictwo Skrzat




Szanowna Pani Książko!

Gratuluję Pani tak barwnego opowiadania i ciekawych bohaterów. Najbardziej spodobała mi się postać Czarownicy Toli, która próbowała pomóc wszystkim dookoła. W Pani wyglądzie najbardziej spodobały mi się piękne, kolorowe rysunki pomiędzy tekstem. Bardzo zaciekawił mnie rozdział ,,Czkawka’’.
Jeszcze raz gratuluję Pani  tak wielkiego osiągnięcia.


    Z poważaniem
           Zuzanna Zielińska


" Gratuluję Ci książko..."

Patrycja Błońska                                          Warszawa dn.20.04.2017 r
Klasa 6c
SP 114
im. Jędrzeja Cierniaka 
w Warszawie 
Książka "Magiczne Drzewo.
Czerwone krzesło"
Autor: Andrzej Maleszka
Wydawnictwo: Znak 

Szanowna Pani Książko.
Niech Pani przyjmie ode mnie serdeczne gratulacje z okazji zdobycia nagrody IBBY za najlepszą powieść dla dzieci. Odniesiony sukces jest wielkim uznaniem za poziom narracji i głębię tematu, który porusza Pani na każdej stronie. W mojej szkole wiele się o Pani mówi i są to same dobre opinie. Nie ma wśród młodzieży osoby, która nie przeczytałaby Pani z wypiekami na twarzy. Jestem pod ogromnym wrażeniem po skończeniu tak znakomitej Lektury.
Dla mnie, młodego czytelnika "Czerwone krzesło" to przygoda, humor i pozostanie w beztroskim świecie dzieciństwa. Magia kryje się w pozornie codziennych przedmiotach, a dziecięca przyjaźń oraz miłość mają ogromną moc, silniejszą niż wszelkie magiczne przedmioty.
W swojej baśniowej konwencji porusza Pani bardzo dla mnie ważną problematykę związaną z rodziną. Świat dzieci jest nieskażony materializmem, jest czysty i niewinny, a tylko dorośli wymagają wewnętrznej przemiany oraz odnalezienia właściwej drogi. Dla mnie każda strona jest pełna zwrotów akcji, niespodziewanych wydarzeń, ale posiada też uniwersalny morał. To rodzina jest najważniejsza, ona stanowi o naszym szczęściu. Materializm niestety znieczula człowieka na krzywdę innych i prowadzi do zgubnych decyzji.
Pani bohaterowie Kuki, Filip i Tosia wiodą szczęśliwe życie z rodzicami, a ich świat przewraca się do góry nogami, kiedy Kuki, najmłodszy z rodzeństwa, odnajduje tajemnicze krzesło. Nie jest to jednak zwykły mebel, ale zaczarowany, stworzony z magicznego drzewa. Wystarczy na nim usiąść i wypowiedzieć życzenie, a krzesło czasami w przewrotny sposób je spełni. Czerwone krzesło jest jednak wrażliwe na dobro, dlatego ucieka przed dorosłymi i chciwymi ludźmi. Taki magiczny mebel wymaga jednak odpowiedzialności, gdyż wypowiedziane pragnienia mogą okazać się groźne i niebezpieczne dla ludzi. Mimo, że opowieść wydaje się ciepła, to nie brakuje w niej elementów emocjonujących. Na dzieci czyhają na każdym kroku niebezpieczeństwa i pułapki - z jednej strony zgotowane przez ludzi pragnących wejść w posiadanie cudownego krzesła, z drugiej zaś - będących efektem życzeń wypowiedzianych w sposób nieprzemyślany.
Zauważyć też można, że również lęki bohaterów niczym się nie różną od tego, co znane jest mi, młodemu czytelnikowi. Kuki boi się burzy, tego, że rodzice go opuszczą i chce być akceptowany przez starsze rodzeństwo. Jakże znane jest to mi doskonale z doświadczeń w życiu codziennym.
Dla mnie, Szanowna Książko, jest Pani ekscytująca. Trudno choć na chwilę oderwać się od przygód dzieci i ich ciotki. Chociaż jest Pani przeznaczona dla dzieci to treść lektury nie jest ckliwa, nie stawia się ponad młodego czytelnika, nie moralizuje. Jest Pani Książką dla dzieci w pełnym tego słowa znaczeniu - bawi, zajmuje, przenosi w inny fantastyczny świat.
Jeszcze raz składam Pani gratulację.
Z poważaniem 

Patrycja Błońska

" Gratuluję Ci książko..."

Dawid Wach                                           Warszawa, 24 kwietnia 2017
Klasa 6a
Szkoła Podstawowa nr 114
                                                                                          Pani Książka
                                                                  „Mikołajek i inne chłopaki
                                                                 Autor : René Goscinny

Szanowna Pani Książko.
Nazywam się Dawid Wach i chciałbym pogratulować Pani, ponieważ Pani zawartość  jest bardzo ciekawa.
Najbardziej zaciekawiła mnie sytuacja, gdy jeden z Pani bohaterów - Kleofas przyszedł do szkoły w okularach. Lekarz zalecił, aby nosił on okulary, gdyż uznał, że z powodu wady wzroku źle się uczy. Koledzy z klasy zdziwili się, że Kleofas – najgorszy uczeń - przyszedł do szkoły w okularach. Do tej pory okulary nosił tylko najlepszy w klasie Ananiasz. Prymus nie był zadowolony, bo wiecznie bał się o swoją pozycję. Zaczął kłócić się z Kleofasem. A wszyscy uczniowie stwierdzili, że poproszą rodziców o kupno okularów. Sytuacja ta sprawiła, że przyszedł opiekun Rosół. Kazał Ananiaszowi wytłumaczyć, co się stało, jednak nie mógł zrozumieć, o co mu chodzi i poszedł z nim obmyć zapłakaną twarz do toalety. 
Kleofas zgodził się pożyczać swe okulary pytanym przez nauczycielkę kolegom. Chłopcy przekazywali sobie okulary z rąk do rąk. Mikołajek stwierdził, że nic przez nic nie widać. Podał je Gotfrydowi, ten Rufusowi, potem kolejnym kolegom, aż trafiły do Alcesta. Kleofas zaprotestował, twierdząc że Alcest ma tłuste od masła ręce. Ten oburzył się i chciał się bić, jednak Kleofas odrzekł, że nie można go uderzyć, bo nosi okulary. Sprzeczka przywołała opiekuna, który uważał, że chłopcy kpią sobie z niego i kazał im odmienić trudne zdanie. Na geografii Kleofas podał jednak okulary Alcestowi, a ten patrząc przez szkła, nie zauważył nauczycielki. Ta stwierdziła, że chłopak błaznuje i wyprosiła go za drzwi. Wezwany do odpowiedzi Kleofas, bez okularów, dostał kolejną jedynkę. Była to bardzo ciekawa sytuacja, jak wiele innych, które można w Pani odnaleźć bardzo śmieszna. Bawiłem się przy czytaniu Pani świetnie.
Jeszcze raz gratuluję Pani zawartości, która jest fantastyczna.
Z poważaniem,


Dawid Wach

czwartek, 18 maja 2017

" Gratuluję Ci książko..."

Maja Piasecka                                     Warszawa, dnia 1 kwietnia 2017 r.
uczennica klasy 6c
SP 114


Pani Książka
„Seria Niefortunnych Zdarzeń”
Lemon Snicket


Szanowna Pani Książko!

Serdecznie gratuluję Pani, że w swojej treści zawarła Pani
tyle ciekawych przygód, zwrotów akcji, nieoczekiwanych zakończeń
w swoich wszystkich tomach.
Bohaterowie tej opowieści wiodą bardzo trudne życie, pełne smutnych zdarzeń. Spotykają na swojej drodze bardzo wiele przeciwności oraz złych ludzi. Bohaterów łączy silna więź, ponieważ są rodzeństwem
i mogą na sobie polegać.
Bardzo zaciekawiła mnie Pani opowieść, dostarczyła mi wielu emocji i skłoniła do wielu przemyśleń. Z niecierpliwością czekam na kolejne części.

                                                                          Z poważaniem
                                                                            Maja Piasecka


„Gratuluję Ci, Książko…”

Adam Czarzasty                                                               Warszawa, 24.04.2017r.
Szkoła Podstawowa nr 114
 Oddziałami Integracyjnymi
Warszawa
„Tajemnica zielonej pieczęci”
Hanna Ożogowska
Wydawnictwo Zielona Sosna

Szanowna Pani Książko.
Z wielką radością przeczytałem wszystkie Pani 450 stron! Mam w pamięci wszystkie niezwykle ciekawe przygody bohaterów. Choć akcja bardzo szybko się toczy, pamiętam wszystko: stowarzyszenie posługujące się tajnym szyfrem, Stefana, który rozpoczyna pisać pamiętnik, który staje się powieścią detektywistyczną oraz który próbuje rozwiązać zagadkę i pomóc szantażowanej koleżance.
O Pani znaczeniu, Szanowna Książko, niech świadczy to, że jest Pani moją ulubioną lekturą.
Życzę Pani, Szanowna Książko, aby dzieci zawsze chętnie po Panią sięgały i czytały z ogromną ciekawością, aby nigdy nie stała Pani samotnie na półce, tylko by była Pani w czyichś rękach.
Z wyrazami szacunku, a także sympatii,

Adam Czarzasty

środa, 10 maja 2017

„Gratuluję Ci, Książko…”

Wiktoria Raczkowska
Klasa 6a
Szkoła Podstawowa nr 114
z Oddziałami Integracyjnymi
im. Jędrzeja Cierniaka


Warszawa, 14 marca 2017


„Zwiadowcy - Okup za Eraka”
Autor – John Flanagan
Przełożył Stanisław Kroszczyński
Wydawnictwo Jaguar

Szanowna Pani Książko.
Pragnę Pani szczerze pogratulować! Jest Pani wspaniała!
Nie potrafię ująć w słowa jak bardzo mną Pani poruszyła. Szczególnie oszałamiający był moment, w którym koń głównego bohatera, Willa, zaginął podczas burzy piaskowej w Arydii. Byłam szczerze przerażona! A jeszcze większy szok wywołała we mnie wędrówka samotnego Willa przez pustynię w poszukiwaniu jego bliskiego przyjaciela i błądzenie pośród piasków. Byłam tak zafascynowana, że nie mogłam się od Pani oderwać! Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby Wyrwij się nie odnalazł…
Oczywiście nie tylko to było w Pani wspaniałe. Wyprawa do Arydii, kraju, który był tak nieznany Aralueńczykom (z Araluenu pochodzili główni bohaterowie) oraz walka z dzikim plemieniem Tualegów i w końcu wyzwolenie Eraka – oberjarla Skandii, którego po nieudanej napaści na Al Shabah (małe, kupieckie miasteczko na wybrzeżach Arydii) przetrzymywali Arydzi, a później „Jeźdźcy bez twarzy” (Tualegowie).
Jedynym, co mi się w Pani nie podobało było to, że nie została Pani napisana w porządku chronologicznym. Jest Pani przecież księgą 7, a wydarzenia w Pani opisane miały miejsce przed księgami 5 i 6, ale mniejsza z tym.
Jestem niezmiernie zachwycona Panią i  Pani jedenastoma siostrami oraz dwoma kuzynami. Mam nadzieję, że po 12 księdze pt. „Królewski Zwiadowca” będą jeszcze dalsze części.
Życzę Pani powodzenia oraz rzecz jasna Willowi, Horace’owi, Haltowi, Alyss, Evanlyn oraz oczywiście autorowi – Johnowi Flanagan w dalszym kontynuowaniu serii.

Z poważaniem

Wiktoria Raczkowska 

„Gratuluję Ci, Książko…”

Kamil Czerniejewski                                                                    Warszawa,  04.04.2017
Klasa 5b
Szkołą Podstawowa nr 114
Z Oddziałami Integracyjnymi
W Warszawie
Tytuł: Tajemniczy ogród
Autor: 
Frances Hodgson Burnett

Szanowna Pani Książko.
Na wstępie chciałem Pani podziękować za to, że jest, że można znaleźć Panią w księgarni lub bibliotece, a nawet w wielu domach.  
Jest Pani wspaniała. Gdy przeczytałem kilka pierwszych stron, już wiedziałem, że nie popełniłem błędu wybierając Panią.  Ma Pani wszystkie cechy powieści, jakie powinny się znaleźć w książce – świetnych, interesujących bohaterów, niezwykłe wydarzenia i mnóstwo emocji.  Jest Pani ciekawa, pouczająca i fantastyczna. Nawet przez chwilę nie nudziłem się z Panią. Jesteś  Pani jedną z moich ulubionych Książek. To wielki komplement, ponieważ nie bardzo lubię czytać.
Mam nadzieje, że innym też się podoba Pani tak bardzo jak mnie. Liczę na to, że powstanie druga, może jeszcze lepsza Pani część.
Gratuluję tego, że tak długo jest Pani lekturą, dzięki czemu Ma Pani wielu czytelników.
Pozdrawiam Panią serdecznie i  jeszcze raz dziękuję za mile spędzone chwile
w Pani towarzystwie.
    Z poważaniem

Kamil Czerniejewski

„Gratuluję Ci, Książko…”

W miesiącu marcu i kwietniu w szkole realizowany był projekt czytelniczy „Gratuluję Ci, Książko”
Zadaniem uczniów było:
Klasy I – narysowanie ilustracji do ulubionej książki
Klasy 2 – 4 – napisanie listu prywatne z gratulacjami dla ulubionej książki
Klasy 5 – 6 napisanie listu oficjalnego z gratulacjami dla ulubionej książki
W projekcie wzięło udział 125 uczniów, w tym 34 osoby z klas młodszych i 91 osób z klas starszych.
Organizatorka konkursu -  p. Urszula Knyż ,  zwraca uwagę na duże zainteresowanie projektem i liczny udział uczniów, którzy zaprezentowali swoje ulubione książki. Lektury były bardzo różnorodne, co świadczy o dużym zainteresowaniu czytelnictwem.
Najciekawsze prace będą prezentowane na tablicy przy bibliotece szkolnej w okresie od końca kwietnia do połowy maja. Zachęcamy do zapoznawania się z tymi swoistymi recenzjami książek. Może uczniowie znajdą dla siebie tytuły, po które warto sięgnąć.

Najciekawsze prace pojawią się cyklicznie  na naszym blogu w kolejnych postach. 







czwartek, 2 lutego 2017

Dyskoteka karnawałowa

Dnia 25 stycznia o godzinie 17.15 odbyła się w naszej szkole dyskoteka karnawałowa. Na początku leciały starsze piosenki , a potem coraz nowsze i dlatego każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Podczas imprezy były niesamowite efekty specjalne, takie jak kolorowe światła i dym.
Dyskoteka bardzo nam się podobała i liczymy na jeszcze jedną w tym roku.

Milena z  6d

poniedziałek, 24 października 2016

Drugi wykład na Uniwersytecie Bródnowskim

8 października 2016r. w ramach Bródnowskiego Uniwersytetu Dzieci odbył się wykład
pt. ,,Barwy jesieni'' prowadzony przez dr Agnieszkę Podlaską. W trakcie wykładu braliśmy udział w wielu eksperymentach. Za pomocą metody chemicznej zwanej chromatografią odkrywaliśmy jak różne barwniki wpływają na kolor liści jesienią. Okazało się, że zieloną barwę liście zawdzięczają nie tylko zielonemu chlorofilowi, ale też żółtemu ksenofilowi. Jesienią  drzewa przygotowują się na zimę i miejsce chlorofilu zajmują pomarańczowy karoten i żółty ksentofil. Czerwoną barwę liście zawdzięczają antocyjanom. Oznacza to, że liście są martwe i opadają, bo drzewo przygotowując się na zimę skierowało składniki odżywcze do korzeni.
Pani doktor wyjaśniła również za pomocą eksperymentu, co to jest katalaza i jak działa. Katalaza występuje u wszystkich żywych organizmów. Rana u człowieka polana wodą utlenioną zaczyna się pienić, co jest wynikiem działania katalazy, która wypycha nadmiar tlenu z rany przez co ją oczyszcza. Sprawdziliśmy to na przykładzie żywych, rozgniecionych  igieł sosny, które polane wodą utlenioną zaczynały się pienić, co jest dowodem, że zawierają katalazę. Natomiast martwe, suche igły polane wodą utlenioną nie dawały żadnego efektu. Stąd wniosek, że katalaza występuje tylko w żywych organizmach. Dowiedzieliśmy się ,że antocyjany występujące w jesiennych liściach są stosowane jako znacznik kwasowości i zasadowości w chemii.
Wykład jest wart polecenia, był bardzo interesujący, ponieważ wykonaliśmy wiele ciekawych eksperymentów.
Po odbytych wykładach opowiadałam koleżankom i kolegom na godzinie wychowawczej o tym, co się tam działo i rozmawiamy na ich temat.

Aleksandra Zaręba 5a 

Pierwszy wykład na Uniwersytecie Bródnowskim


Jak patrzeć na miasto, żeby coś zobaczyć?
      
             Cześć!
Na pierwszym wykładzie rozmawialiśmy o kulturoznawstwie. Pierwszym pytaniem, które zadał nam wykładowca było:
Co to jest miasto?
Czy zadaliście sobie kiedyś takie pytanie?
Miasto to bardzo duża liczba budynków, fabryk, domów, sklepów itp.
A czy wiecie może, co to jest wieś?
Dużo ciszej niż w mieście, więcej domów itp.
Dobrze. Jak już pomyśleliście chwilę nad tymi pytaniami, to teraz opowiem wam trochę o naszym mieście.
W 1596r Warszawa stała się stolicą Polski. W Warszawie znajduje się wiele bardzo starych kamieniczek. Znajdują się one głównie na Starówce, która podczas II Wojny Światowej została praktycznie kompletnie zburzona. Na szczęście po wojnie została odbudowana.
W Warszawie znajduje się również wiele drapaczy chmur.
Czy wiecie może ile nasz Pałac Kultury ma wysokości?
Jeśli nie, to zaraz się dowiecie.
Pałac Kultury ma 278 m wysokości, 42 kondygnacje - piętra oraz znajduje się w nim 3288 pomieszczeń. Aby wieczorem oświetlić cały Pałac Kultury potrzeba tyle energii, ile zużywa całe średniej wielkości miasto - około 30 000 KW.
Mam nadzieję, że Was tym nie zanudziłam i dowiedzieliście się jeszcze czegoś więcej o naszym mieście.

                                                                                                                               Olafek


poniedziałek, 10 października 2016

WYSTAWA NIEWIDOMYCH

WYSTAWA NIEWIDOMYCH
Niedawno byłam z siostrą na wystawie niewidomych na placu Zawiszy. Jest to miejsce, gdzie zwiedzanie odbywa się w całkowitej ciemności. Przewodnikami są osoby niewidome lub niedowidzące. Musimy kierować się przede wszystkim dotykiem, słuchem i węchem. Chodzi się po różnych pomieszczeniach, w których żyjemy na co dzień. Zapoznałam się z alfabetem Braille’a. Dowiedziałam się o różnych przedmiotach, które pomagają niewidomym w codziennym życiu, np. przewijacz do skarpetek, jak rozpoznawać banknoty.
Bardzo trudno jest się tak poruszać, i musiała mi pomagać pani przewodnik. Największe wrażenie na mnie robiły nierówności ulicy. Bałam się, że mogę się przewrócić lub zgubić. Polecam wszystkim tę wystawę. Można dzięki niej lepiej zrozumieć z jakimi trudnościami żyją niewidomi i że warto im pomagać.

Natalka 4a

piątek, 7 października 2016

BRÓDNOWSKI UNIWERSYTET DZIECI




W  sobotę 24 IX grupka naszych uzdolnionych uczniów brała udział w wykładach Uniwersytetu Bródnowskiego. Poniżej wypowiedzi uczestników wykładu:

Dziedzina  :   KULTUROZNAWSTWO

                     Temat : „ JAK PATRZEĆ NA MIASTO, ŻEBY COŚ ZOBACZYĆ?”

MG: Co najbardziej podobało Wam się na zajęciach, w których braliście udział?
ALA z kl. 2b: Pani bardzo ciekawie opisywała Pałac Kultury i Nauki, dużo dowiedziałam się o tym budynku.
KUBA  z kl. 2g: Pokazywała nam kamienice, które zostały pięknie odnowione i takie, które niszczeją.
WOJTEK z kl. 3c: Podobała mi się prezentacja, zawierała ciekawe zdjęcia. Przygotuję pracę plastyczną dotyczącą tych zajęć.
MG: Świetnie, powiesimy ją na tablicy „NASZE SUKCESY”.
JULIA z kl. 3a: Zobaczyliśmy najwyższy wieżowiec w Warszawie.
LIDKA z kl. 2d: A mnie  ta prezentacja nudziła.
MARTYNKA z kl. 2e: Była za długa…
LIDKA: Za to bardzo podobały nam się warsztaty „Bul – bul”. Byłyśmy na tych warsztatach razem, ja i Martynka. Oglądałyśmy doświadczenia chemiczne.
BASIA z kl. 2c: A ja byłam na warsztatach ceramicznych. Ulepiłam grzechotkę z gliny.
IREK z kl. 2a: Mnie najbardziej podobały się warsztaty z robotyki.
MG: Czy jesteście zadowoleni, że uczestniczyliście w takich zajęciach?
MAGDA z kl. 3f: Tak, podobało nam się. Po wykładzie dostaliśmy podpisy w naszych indeksach.
MG: Jak prawdziwi studenci.
ALA: Nie podobało mi się, że w czasie prezentacji rodzice wchodzili i wychodzili. Niektórzy zabierali dzieci w trakcie wykładu, rozmawiali.
KUBA: Było głośno, rodzice przeszkadzali mimo, że pani prosiła, aby tego nie robiliL
MAGDA: Niektóre dzieci grały na komórkach….
KAROLINA z kl. 3d:  Świecili ekranami tabletów…
WOJTEK: Szkoda, że nie można było zadawać pytań….
MG: W październiku kolejne wykłady, tym razem  poświęcone barwnikom jakie zawierają w sobie różnego rodzaju rośliny.
IREK: O…, to będzie ciekawe.
MG: Będziecie na wykładzie?
DZIECI: Oczywiście!!!
MG: W takim razie jesteśmy umówieni na kolejną Waszą relację.
 Z uczestnikami  wykładów rozmawiała Małgorzata Gorzelak



W sobotę 8 października Uniwersytet zaprasza na kolejny wykład pt: " BARWY JESIENI". 
Wkrótce na blogu kolejne posty.  

piątek, 16 października 2015

Inauguracja tygodnia kodowania w Polsce

W sobotę, 10 października, w Narodowym Instytucie Audiowizualnym odbył się dzień oficjalnego rozpoczęcia tygodnia kodowania w Polsce. Na czym polega kodowanie? Niektórzy z was , którzy to czytają na pewno wiedzą, że istnieje taki program jak scratch. Służy on do tworzenia własnych gier, animacji lub animacji interaktywnych. W tym programie zadaniem programisty (tak nazywamy osobę, która układa wszystkie skrypty i polecenia w jedną całość) jest dobrać odpowiednie klocki z fragmentami poleceń tak, by powstało jedno, dość konkretne zdanie (oczywiście bez przecinków i bez zasad gramatyki). W zależności od tego, jaka będzie treść zdania, postać pokazana na polu animacji/gry wykona inną czynność. Scratch jest dość popularny, zwłaszcza wśród młodych, ale jestem pewna, że dorośli też go używają. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, wejdźcie na stronę scratch.mit.edu .
Wracając do tematu tygodnia kodowania, to całe uroczyste otwarcie odbyło się o godzinie 9:30 i trwało do około godziny 13:00. Przez ten czas głównym wydarzeniem były uroczyste przemowy zgromadzonych tam premierów i byłych premierów oraz ambasadorów i różnych innych osób. Uczniowie z dwóch szkół, w tym przypadku naszej i szkoły numer 238 mieli szanse zaprezentować, czego nauczyli się o scratch, a także pokazać projekty przygotowane na te okazje. Projektów było wiele a każdy inny. Niektóre rozmieszały, a takich chwilach w całej sali aż szumiało od chichotów i tłumionych śmiechów. Po całej serii przemów i oczywiście prezentacji dzieci odbył się krótki poczęstunek w kafejce. Na drobnych stolikach stały tacki z koreczkami, a na niższych i większych stały talerze z kanapkami i różnymi innymi przysmakami kuszącymi kolorami. Impreza była super i do teraz, czyli do godziny 22:23 2 dni po całym zdarzeniu świetnie pamiętam jak przyjemnie było wyjść na scenę i zaprezentować, co ma się do powiedzenia. Zamieszczam także kilka zdjęć, które mam nadzieję trochę rozjaśnią wszystkie niejasności.



Oto logo tegorocznej imprezy:



A to ten Narodowy Instytut Audiowizualny.


Tytułowy kotek scratch. Sweet, prawda?
I
\/

scratch.mit.edu


Joanna Jóśko klasa 5d

piątek, 2 października 2015

Jeszcze o warsztatach przyrodniczo - chemicznych

W poniedziałek, 28.09.2015, odbyły się zajęcia chemiczne.
Na tych zajęciach robiliśmy doświadczenie z balonem i drożdżami.
Do plastikowej butelki wrzuciliśmy drożdże, cukier i wlaliśmy trochę wody. Na szyjkę butelki założyliśmy balon. Butelkę podgrzaliśmy w gorącej wodzie. Drożdże zaczęły rosnąć i wydzielać gaz, który nazywa się dwutlenek węgla. Ten gaz wypełnił balon.
Zajęcia były bardzo ciekawe i fajne. Mam nadzieję, że będzie ich więcej.


Kasia Serafin, klasa 2 d

Zajęcia chemiczne
Pan Bartek opowiadał nam o mikroorganizmach. Pokazywał różne konstrukcje wybuchowe i jak podnosi się balonik. Było to bardzo ciekawe.                                
PS.
Wąchaliśmy  drożdże i dużo się o nich dowiedzieliśmy.

                              Lena Ziemska 2d

niedziela, 7 czerwca 2015

Koralikowa Przypominajka VII

Pisz h
Kto bez błędu pisać potrafi,
ten prymusem jest z ortografii,
lecz nie każdy to miano nosi,
więc o radę mnie czasem prosi.
Samo h wnet rozpoznasz,
gdy wyrazy pokrewne poznasz.
W nich wymiana nastepuje,
G, ż, z - h zastępuje.
Więc nie wahaj się, bo jest waga,
A druh swej drużynie pomaga.

Ż wymienne
Krótką radę Tobie dam,
potem będziesz wiedzieć sam.
Ż wymienia się, kolego,
Na g, dz, h - i nie dość tego.
Ż wymienia się niezawodnie
Na z, ź, ś - więc pisz swobodnie!

Jak zapisać: ś czy ź?
Gałąź na wietrze się złamała.
Może sucha była cała?
Inne gałęzie za nią płaczą,
bo nigdy więcej jej nie zobaczą,